|

KONKURS ZAKOŃCZONY!
GDYBYM BYŁ KRÓLEM
Konkurs na najciekawsze wypracowanie
„Głos Ojca Pio”,
Wydawnictwo Serafin i Katolicki.net zapraszają do udziału w konkursie.
Wystarczy przeczytać podane jako przykład wypracowanie młodego Ojca Pio na
temat „Gdybym był królem” i napisać własne.
Na prace czekamy do końca
listopada 2006 r. pod adresem mailowym:
redakcja@glosojcapio.pl.
Trzy
najlepsze nagrodzimy kompletem książek misjonarza, o. Roberta Wieczorka:
„Listy z Serca Afryki” (z autografem) i „Pęknięte Serce Afryki”.
Gdybym był
królem!
Wypracowanie szkolne Ojca Pio
Komentarz i tłumaczenie Błażej Strzechmiński OFMCap
Ach, gdybym był
królem! Ile pięknych rzeczy chciałbym dokonać. Ponad wszystko chciałbym być
zawsze królem pobożnym, tak jak obecnie jestem i mam nadzieję, że takim
pozostanę zawsze. Przede wszystkim zwalczałbym rozwody, tak upragnione przez
wielu złych ludzi, i sprawiłbym, że sakrament małżeństwa byłby szanowany.
Cóż takiego przydarzyło się Julianowi Apostacie, który był nieustraszony,
wstrzemięźliwy i uczony, a potem bez żadnej słusznej racji wyrzekł się
chrześcijaństwa, w którym został wychowany, ponieważ był już zdecydowany na
to, by pozwolić odrodzić się pogaństwu? Dla niego był to czas stracony, gdyż
nie otrzymał niczego innego ponad to ohydne miano: apostata (odstępca).
Ja raczej starałbym się przedstawić moje imię jako nieustanne wytyczanie
drogi prawdziwego chrześcijanina; biada wszystkim, którzy nie chcieliby po
niej chodzić! Karałbym ich natychmiast albo posyłając do niewoli, albo na
wygnanie, albo nawet na śmierć. Za dewizę miałbym przykład [słowa]
Aleksandra Severa: Nie czyńcie innym tego, czego nie chcielibyście, aby
wam czyniono. Podczas mego królowania nie czyniłbym nic innego, jak
tylko wizytował prowincje dla poprawienia ich zarządu i pozostawiał wszędzie
tam dla upamiętnienia znakomite monumenty, takie jak: bramy, drogi, cyrki,
biblioteki, posągi, teatry itd. Prezentowałbym się jako uprzejmy, ludzki,
przestrzegający prawa, podróżowałbym jak prosty obywatel, wszystkim
udzielałbym audiencji, przyodziewałbym się bez ceregieli, używając ubrań
wykonanych przez kobiety w domu. Przyjmowałbym na mój dwór największych
pisarzy, dobrze bym wynagradzał mistrzów retoryki, popierałbym sztukę, a
moją byłaby maksyma Wespazjana: Tylko przyjaciel ludzkości jest godny
tego, by dowodzić.
Komentarz
Wypracowanie szkolne zatytułowane „Gdybym był królem” Ojciec Pio napisał w
Pietrelcinie na przełomie lipca i grudnia 1902 roku. Miał wtedy piętnaście
lat. Treść oraz wybór tematu zdradza niezwykłą religijną wrażliwość i
dojrzałość charakteru dorastającego chłopca. Uczeń Francesco Forgione
próbuje udzielić odpowiedzi na pytanie: jakim chciałby być królem lub raczej
– jak chciałby urządzić świat, w którym przyszłoby mu żyć. Temat rozwija
swobodnie, rozpoczynając od tego, że jako pobożny król postawiłby na cnoty
miłości i wiary, dlatego zniósłby rozwody i przestrzegałby przed apostazją,
które sprzeciwiają się prawdziwej miłości i wierze chrześcijańskiej.
Wypracowanie przywołuje postać Juliana II Apostaty, cesarza rzymskiego w
latach 361-363. Przydomek „apostata” (czyli odstępca) został mu nadany przez
późniejszych pisarzy chrześcijańskich ze względu na porzucenie przez niego
wiary chrześcijańskiej i powrót do pogańskich praktyk Rzymian. Wskazując na
fakt, że w każdym imieniu kryje się konkretna misja, młody Forgione
przeciwstawia negatywny przydomek apostaty-odstępcy pozytywnemu imieniu
króla, który jest budowniczym dróg życia chrześcijańskiego. Król jest także
strażnikiem i sędzią dla osób pragnących podążać po wyznaczonych przez niego
drogach. Następnie Francesco przedstawia zadania władcy oraz maluje jego
charakterologiczny portret. Jego wyidealizowany bohater posiada ludzkie
oblicze oraz niezwykle wrażliwe i zatroskane o dobro swych obywateli serce.
Chłopiec w swym wypracowaniu, kreśląc obraz pobożnego i prawego króla,
odwołuje się do słów dwóch różnych imperatorów rzymskich. Pierwsza maksyma
pochodzi od Aleksandra Severa, rzymskiego cesarza w latach 222-235 po
Chrystusie, odznaczającego się niezwykłą łaskawością wobec chrześcijan,
który kazał wypisać ją na swoim pałacu i budynku senatu. Zdanie to w formie
negatywnej wyraża złotą zasadę miłości bliźniego, która w Ewangelii św.
Mateusza (Mt 7, 12) została utrwalona w formie pozytywnej: Wszystko więc,
co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Druga
maksyma pochodzi od Wespazjana, który sprawował władzę w Cesarstwie w latach
69-79 po Chrystusie. Jego słowa stają się streszczeniem misji pobożnego i
prawego króla, jakim chciałby zostać młody Ojciec Pio.
Wypracowanie zostało napisane pod okiem nauczyciela Angelo Caccavo, zgodnie
z wymogami stawianymi uczniom gimnazjum w południowych Włoszech. Ponieważ
tekst nie jest wolny od błędów, stąd w wypracowaniu można odnaleźć korektę
dokonaną przez nauczyciela. Włoska edycja tego rękopisu zwraca uwagę na
cztery błędy: jeden literowy, jeden związany z wyborem błędnej formy
czasownikowej oraz dwa wynikające z dialektu, jakim posługiwał się Francesco
Forgione. Warto wspomnieć, że wypracowanie to napisał wiejski chłopiec,
który naukę w szkole elementarnej pobierał dorywczo w czasach wielkiego
analfabetyzmu we Włoszech.
„Głos Ojca Pio” (39,
maj/czerwiec 2006) |